Miałam swój dom na drzewie
i chatkę z liści olszynowych
nad zakrętem rzeki
Miałam gniazdo na starej jabłoni
wśród rozłożystych gałęzi
na południu
Spałam w nim ze szpakami
w liściach chrapały trzmiele i chrabąszcze
Kiedy mnie wszyscy szukali
ja byłam wolna
A teraz w mojej jabłoni
mieszka stara samotność
i zgarbione niebo
Teraz rzeka Ciemnica
zarosła sitowiem
wyschła jak tęsknota
Czasami
skowronek przypomni o szczęściu
albo dziadek dzięcioł pomyli drzwi
Na brzegu dnia wśród ciepłych liści
sypia dziś jeszcze tylko
ten sam nagi księżyc
Jesień samotnie
chodzi po polanie
Sad stał się siwym staruszkiem
Teksty umieszczone na naszej stronie są własnością wytwórni, wykonawców, osób mających do nich prawa.
Podobni wykonawcy
|